Ile kosztuje reklama domku na wynajem
Reklama domku na wynajem kosztuje od kilkudziesięciu złotych miesięcznie za wpis w katalogu do kilku tysięcy za sezon płatnej kampanii, a prowizja portalu zależy od liczby rezerwacji. Najtaniej wychodzi kanał o stałej opłacie, bo koszt nie rośnie razem z obłożeniem. Drożej płaci się tam, gdzie każdy pobyt jest obciążony procentem.
Poniżej cztery kanały, które właściciele domków realnie łączą, z tym, na co patrzeć przy porównaniu. Konkretne stawki portali zmieniają się, więc zawsze sprawdzaj aktualny cennik, zanim podpiszesz umowę.
Katalog ze stałą opłatą
Katalog to wpis z opisem, zdjęciami i kontaktem, za który płacisz abonament. W Wyjątkowo wizytówka kosztuje 79 zł netto miesięcznie albo 474 zł netto rocznie, Wyróżnienie 149 zł netto miesięcznie albo 894 zł rocznie, a Kolekcja do 6 obiektów 2 094 zł netto rocznie. Nie ma prowizji od pobytu ani wyłączności.
Zaleta jest prosta: wiesz z góry, ile wydasz, a gość pisze wprost do Ciebie. Wada też: rezerwację, zaliczkę i dokument sprzedaży prowadzisz sam. Katalog wyspecjalizowany w jacuzzi i balii ma dodatkowy plus, bo trafiają do niego ludzie szukający dokładnie takiego noclegu.
Portal rezerwacyjny z prowizją
Duże portale dają zasięg i obsługę płatności, ale pobierają procent od każdego pobytu. Przy domku, w którym weekend kosztuje 1 600 zł, prowizja 15 procent to 240 zł od jednej rezerwacji (przykład obliczeniowy, nie stawka konkretnego serwisu). Przy trzydziestu pobytach w roku daje to 7 200 zł.
Portal ma sens, gdy brakuje Ci gości i potrzebujesz ruchu od razu. Gorzej, gdy większość rezerwacji i tak zapełniłbyś sam. Porównanie dwóch popularnych portali znajdziesz w tekstach o prowizji Slowhop i prowizji Booking.com.
Własna strona i zdjęcia
Własna strona to kanał, który z czasem przynosi najtańszych gości, bo za rezerwację bezpośrednią nie płacisz nikomu. Kosztuje jednak czas i pieniądze na start: domena, hosting, kalendarz dostępności i teksty. Największą różnicę robią zdjęcia, bo to one decydują, czy gość napisze.
Jeśli planujesz sesję domku, rozważ sesję zdjęciową nieruchomości, bo jedna dobra seria z jacuzzi o zmierzchu służy w katalogu, na portalu i na własnej stronie przez kilka sezonów. To wydatek jednorazowy, który obniża koszt każdego kolejnego kanału.
Płatna reklama w wyszukiwarce i w mediach społecznościowych
Kampania w wyszukiwarce lub w mediach społecznościowych płaci się za kliknięcie albo wyświetlenie, nie za rezerwację. Dla jednego domku to zwykle zbyt duże ryzyko, bo ruch bez dobrej strony rezerwacji nie zamienia się w pobyty, a budżet znika w dni, w których kalendarz i tak jest pełny.
Płatna reklama się opłaca, gdy masz kilka obiektów, własną stronę z kalendarzem i prosty sposób mierzenia, ile pobytów dała kampania. Jednemu domkowi wystarczy zwykle katalog plus portal w sezonie.
Przykładowy rachunek na jeden sezon
Załóżmy domek z jacuzzi i trzydzieści pobytów w roku po 1 600 zł. Przy portalu z prowizją 15 procent oddajesz 7 200 zł. Przy wizytówce w katalogu płacisz 474 zł netto rocznie, a Wyróżnienie to 894 zł netto. Gdyby katalog dał tylko trzy z tych trzydziestu rezerwacji, na prowizji portalu oszczędzasz 720 zł, czyli więcej niż koszt wizytówki.
To wyliczenie na założonych liczbach, nie obietnica liczby zapytań. Ile gości przyjdzie, zależy od regionu, opisu i zdjęć, dlatego warto traktować roczną wizytówkę jako test drugiego kanału, a nie zamiennik wszystkiego.
Jak wybrać kanał dla swojego domku
Zacznij od pytania, skąd dziś przychodzą Twoi najlepsi goście. Jeśli z polecenia i wracają, buduj bazę i rezerwacje bezpośrednie. Jeśli kalendarz świeci pustkami poza weekendami, dodaj kanał o stałej opłacie, a portal zostaw na szczyt sezonu.
Dla obiektu wyjątkowego, na przykład domku z balią lub jacuzzi na wyłączność, najlepiej działa katalog, w którym gość od razu filtruje takie noclegi. Opisz obiekt w kreatorze, potwierdź e-mail kodem i zobacz wizytówkę. Po pierwszym sezonie podziel łączny koszt każdego kanału przez liczbę pobytów i zostaw te, które wychodzą najtaniej.
Tanie sposoby, które uzupełniają płatne kanały
Nie każda promocja wymaga budżetu. Profil w mapach z aktualnymi zdjęciami, odpowiadanie na opinie i prośba do gości o krótką recenzję po pobycie kosztują tylko czas, a wyraźnie podnoszą zaufanie. Warto też dogadać się z lokalnymi firmami: restauracją, wypożyczalnią rowerów czy organizatorem spływów, którzy polecą Twój domek swoim klientom, a Ty ich swoim gościom.
Do tego dochodzi lista kontaktów. Każdego gościa, który zgodzi się na wiadomość, możesz zaprosić na pobyt poza sezonem albo na rocznicę. Taki kontakt nic nie kosztuje, a w domkach z jacuzzi wracający goście są jednymi z najtańszych rezerwacji, jakie masz.
Jak mierzyć, czy reklama się opłaca
Przy każdym zapytaniu pytaj gościa, skąd o Tobie usłyszał, i zapisuj odpowiedź razem z kwotą pobytu. Po miesiącu masz prosty arkusz: kanał, liczba zapytań, liczba rezerwacji i koszt. Podziel koszt kanału przez liczbę rezerwacji, a dostaniesz cenę pozyskania jednego pobytu.
Porównuj ją z zyskiem z jednego weekendu. Jeśli kanał kosztuje więcej niż około dziesiątej części wartości pobytu, który przynosi, szukaj tańszego. Jeśli kosztuje wyraźnie mniej, warto go rozwijać, na przykład przechodząc z wizytówki na Wyróżnienie, które daje wyższą pozycję w katalogu.
Najczęstsze błędy przy reklamie domku
Pierwszy błąd to jeden kanał na całość, bo wtedy każda zmiana regulaminu portalu uderza w cały przychód. Drugi to słabe zdjęcia i opis w stylu pokój z łazienką, który nie mówi gościowi, że ma jacuzzi na wyłączność. Trzeci to brak odpowiedzi na zapytanie w ciągu godzin, bo gość pyta kilka obiektów naraz i wybiera tego, kto odpisał pierwszy.
Czwarty błąd to płacenie za kampanię bez pomiaru. Zapisuj, skąd pochodzi każda rezerwacja, i po sezonie usuń kanał, który kosztuje więcej niż przynosi.
Sprawdź cennik wizytówki, promocję agroturystyki i domków w gospodarstwie oraz ofertę dla gospodarzy.